Nasza siostra Ruth odeszła do Pana 21 lutego b.r. Powierzamy ją Waszej modlitwie; pogrzeb odbędzie się w poniedziałek 2 marca w Magdali.

Rutheria Constance Gevers Deynoot urodziła się 17 maja 1946 roku w Wassenaar w Niderlandach, niedaleko Hagi. Była trzecim z czworga dzieci, a w rodzinie nauczyła się poczucia obowiązku, zaangażowania i miłości do przyrody.

Po ukończeniu szkoły studiowała prawo w Lejdzie, po czym przez ponad dwadzieścia lat pracowała jako doradca prawny w zakresie prawa administracyjnego i międzynarodowego w ministerstwach Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych w Hadze. W pracy cechowały ją pasja, precyzja i dbałość o szczegóły.

Ze strony ojca pochodziła z rodziny o tradycji chrześcijańskiej, jednak ochrzczona została dopiero w wieku 22 lat w Kościele reformowanym. Później, odkrywając duchowość karmelitańską i pisma św. Jana od Krzyża, poprosiła o bierzmowanie w Kościele katolickim. Przez całe życie modliła się za tych, którzy nie spotkali Chrystusa.

Ze strony matki miała korzenie żydowskie, do których była głęboko przywiązana. Interesowała się mistyką żydowską, uczestniczyła w sesjach poświęconych Kabale, a we wspólnocie angażowała się w naukę hebrajskiego oraz towarzyszenie wspólnocie „Dzieci Abrahama”.

W 1986 roku, podczas pobytu w Wielkiej Kartuzji, odczuła silne powołanie do życia monastycznego. Z Monastycznymi Wspólnotami Jerozolimskimi zetknęła się po raz pierwszy u klarysek w Megen, następnie udała się do Paryża, a tam, jak sama mówiła: „gdy tylko przekroczyłam próg, poczułam się jak u siebie w domu”.

Wstąpiła w 1991 roku. Czas nowicjatu spędziła w Niderlandach, przygotowując tam wraz z inną siostrą ewentualną fundację, która ostatecznie nie doszła do skutku. W 1994 roku wróciła do Paryża. Pierwszą profesję złożyła w 1995 roku, a w 1999 odnowiła ją jako „petite laure”, prowadząc semi-eremickie życie modlitwy i wstawiennictwa za świat.

W Paryżu pełniła różne posługi: zajmowała się finansami, archiwum, pracowała w duszpasterstwie szpitalnym, ale szczególnie angażowała się w warsztacie cytr, gdzie ceniono jej dokładność i skuteczność.

Każdego roku spędzała czas pustyni w Aubrac, który ukochała ze względu na surowe warunki, kontakt z naturą i długie wędrówki.

W 2011 roku została wysłana do Vézelay, gdzie pozostała już na stałe. Głęboko umiłowała to miejsce, bazylikę Marii Magdaleny i swoją małą pustelnię, przestrzeń modlitwy i kontemplacji.

Zmarła 21 lutego, we wspomnienie św. Piotra Damiani i 13. rocznicę śmierci brata Pierre-Marie, w wieku 80 lat.